ogie_2

Kilka następnych godzin spędziliśmy przy ognisku na konsumpcji, opowiastkach i wspominkach wszelakich. Noc była dość ciepła, a od 21 - 22 zaczęły pokazywać się gwiazdy.

 

kolacja

Po powrocie z ogniska, jeszcze przed północą, zaczynam przygotowywać jedzenie dla przybyszy z lasu. Tu widzimy Macieja W. delikatnie podkreślającego swoje możliwości konsumpcyjne.

 

tablica

Maćki zadbały by ludzie poczuli opiekuńczą ręke prezesa.

 

ma2ma

komuraspioch

Od godziny 2:00 wraz z Maćkiem W. czuwamy na posterunku, walcząc ze snem.

O 2:10 odbieramy telefon, trzeba ściągnąć jedną ekipę do szkoły. Rusza wybudzona ze snu ekipa ratownicza w składzie: Maciek Sz. i Przemek L. Po dwudziestu minutach wracają z dwójką manewrantów. Po tej akcji mieliśmy około dwóch godzin spokoju, bo na szczęście nikogo więcej nie trzeba było ratować.