Rozpocznij oglądanie zdjęć

Bardzo dziękuję za zaproszenie do wspomnień klubowych. Z pewnością anegdot i historyjek dotyczących „tamtych czasów" jest wiele. Najodpowiedniejszą chyba metodą do ich zdobycia wydaje mi się stworzenie odpowiedniej atmosfery. Wieczór, ognisko, piwo... Ewentualnie - ciepła izba, świece, piwo... W ostateczności - piwo. No i oczywiście - odpowiedni ludzie. Jeżeli udałoby się zapewnić przy takiej atmosferze obecność np. Rafała Kontowskiego i Grzegorza Gigola, nastawiony na długie nagrywanie dyktafon zapewniłby materiał na kilka wydań wspomnieniowych Biuletynów. Z braku laku postaram się jednak coś przypomnieć. Będzie to opowieść o przełamywaniu barier w słusznej sprawie i dla dobra innych.

 

03.jpg

Dawno, dawno temu (że najstarsi ludzie nie pamiętają) wyruszyła z grodu Warsa wyprawa w dalekie, nieznane strony. Bractwo "kociołka i raków", które przygotowywało ową ekspedycję, chciało mianowicie poddać próbie ognia i wody młodzieńców pragnących powiększyć jego grono. Za cel podróży obrano niedostępne góry Gorgany (nazwane zapewne tak od Gorgon), leżące w krainie zamieszkanej przez lud nie znający naszej mowy.

 

KopiecPrzejście letnie XXXI KPG zaczęło się w piątkowy wieczór 13 VII. Uczestnicy wyjazdu spotkali się tuż po 20:00 by w godzinę później po dopakowaniu plecaków wsiąść w pociąg do Budapesztu. Nikt nawet nie przypuszczał, że nasza wyprawa do Rumunii będzie obfitować w tak wiele zwrotów akcji ...

 

wiosenne5_2012.jpg

Relacya z exkursji po Karpatach w ziemi Sanockiej (27.04 - 05.05 2012)


By mroki niepamięci i upływ czasu nie zaćmił tego, co działo się  na przejściu wiosennym XXXI KPG, podjąłem się spisania relacji z tej wiekopomnej wyprawy. Wykorzystywałem każdą chwilę w czasie naszej bieszczadzkiej eskapady, by chwytać za pióro i notować na bieżąco bieg wypadków. A było, co notować, gdyż była ona owocna w tak  przeróżne wypadki i doznania, że ich nie upamiętnienie byłoby wielką stratą dla dziejów turystyki w Karpatach.