Rajd zorganizowany dla osób niepełnosprawnych ze Stowarzyszenia „Chata z Pomysłami"

Galeria z wyjazu

18m.jpgCzłowiek jest wielki nie przez to, co posiada,
lecz przez to, kim jest; nie przez to, co ma,
lecz przez to, czym dzieli się z innymi.

Jan Paweł II


Po powrocie z Rajdu zapytano mnie: Jak tam wyjazd?

Odpowiedziałem: Rewelacja. Lampa z nieba, dużo zwiedzania, niesamowite jaskinie i zamki, wesoła grupa, wyśmienite jedzenie.

tyt.jpgNa każdego kiedyś przychodzi pora, żeby pojechać "daleko, tak daleko...". Pomysł naszego wyjazdu do Azji powstał w 2003 roku kiedy doszliśmy do wniosku, że już czas realizować marzenia o wielkich podróżach. Celem naszej wyprawy stał się legendarny Bajkał. Równie ważnym i emocjonującym doświadczeniem miała być sama podróż w to miejsce - ponad 6000 km pociągami, w tym sławną Koleją Transsyberyjską...

tyt.jpgTydzień przed wyjazdem temperatury spadały poniżej -20 C. Najbardziej ekstremalnie było w Bieszczadach - tuż obok Beskidu Niskiego. PAP informował o utrzymującym się zjawisku inwersji. Wieści z zimówki pieszej docierały do Warszawy, ale nie były regularne. Dawali znać, że żyją, raz pojawił się wpis na forum (pewnie zlecony). My natomiast szykowaliśmy się do wyjazdu - głównie we własnym zakresie. W domach panowało spore zdenerwowanie, a dysputy prowadziliśmy na Powiślu. Dla sporej części ludków miał to być pierwszy kontakt z nartami, bo wcześniej zapowiedziane jazdy szkoleniowe po lesie nie wypaliły. Skończyło się na teorii. Niektórzy pod wpływem doniesień pogodowych zaopatrywali się w najcieplejsze śpiwory, a gdy ktoś już taki miał, pozostawało tylko nerwowo obserwować doniesienia i cierpliwie czekać, co wydarzy się na naszym wyjeździe. Zdenerwowanie przeniosło się potem na dworzec.

Rozpocznij oglądanie zdjęć Wyjazd w Ałtaj marzył mi się od dawna. Wszystko zaczęło się pewnego pięknego dnia, kiedy znalazłam się na pokazie slajdów z Ałtaju organizowanym przez SKG. Wtedy to stało się jasne, że aby uznać moje życie za spełnione, muszę tam pojechać. I udało się. Po pięciu latach, ale jednak.
Nic nie zapowiadało wielkich przygód, dramatów, emocji. Plan zakładał dwutygodniowy trekking w grzbiecie Siewieroczujskim i trzeci tydzień w paśmie Kurajskim. Trasa została ustalona, relacje innych grup, które tam już były, nie zapowiadały niespodzianek. Okazało się jednak, że miało być inaczej...

Galeria z wyjazdu

tyt.jpg

W grudniu 2003 roku uczestniczyłem w Rajdzie naszego klubowego kolegi - Marka Ceronia. W czasie tego wyjazdu miałem okazję zobaczyć w Górach Stołowych Błędne Skały i Szczeliniec. Przyznam szczerze, że zrobiły na mnie bardzo duże wrażenie i sądziłem, że w tym regionie nic bardziej zaskakującego nie znajdę. Okazało się, że się myliłem. Niedaleko Szczelińca, w Czechach znajdują się Adrspassko-Teplickie Skały zwane potocznie Skalnym Miastem. Po obejrzeniu zdjęć postanowiłem zorganizować rajd do tego miasta.