BeskidyTegoroczny sylwester klubowy odbył się w Beskidzie Żywieckim. W okresie od 27 XII do 2 I do naszej dyspozycji mieliśmy obiekt PTSM w Zawoi - Wełczy, miejscowości położonej opodal Babiej Góry. W ciągu paru dni udało nam się zrobić kilka fajnych tras i poszusować na pobliskich stokach narciarskich. Niezabrakło też wieczornego relaksu przy planszówkach i karciankach, wspólnego muzykowania oraz szaleństwa nocy sylwestrowej.

Tak się jakoś złożyło, że znalazł się ktoś kto spisał dzieje tego wyjazdu ale gdy zajrzałem do rękopisu owego jegomościa okazało się, że ta relacja jest do innych niepodobna ...

KopiecPrzejście letnie XXXI KPG zaczęło się w piątkowy wieczór 13 VII. Uczestnicy wyjazdu spotkali się tuż po 20:00 by w godzinę później po dopakowaniu plecaków wsiąść w pociąg do Budapesztu. Nikt nawet nie przypuszczał, że nasza wyprawa do Rumunii będzie obfitować w tak wiele zwrotów akcji ...

 

Dla tych, którzy mają niewiele czasu na czytanie......

 

20.02.2012 r. kilka minut po godz. 16 wszedłem na najwyższy poza Azją szczyt na Ziemi. Aconcagua 6962 m npm, najwyższy szczyt obu Ameryk, góra która nie jest trudna technicznie lecz jest wymagająca w zdobyciu ze względu na wysokość oraz zmienność pogody. Zanim zdobyliśmy tę górę czekaliśmy w bazie Plaza de Mulas (4400m) 5 dni na poprawę pogody. W końcu nie mając pewności jaka pogoda będzie w kolejnych dniach, ze względu na różne źródła meteorologiczne, zdecydowaliśmy się na akcję w górze i w ciągu 4 dni przenosząc się pomiędzy Plaza de Mulas ( 4400 m), Nido de Condores (5590m), Coleras (5970m) 20.02.2012 r po 12 godzinach ataku szczytowego i wzniesienia się o 1000m stanęliśmy na szczycie. Dla każdego z nas była to pierwsza i od razu zwycięska wyprawa. Każdy z nas był zdeterminowany, skoncentrowany i dobrze przygotowany aby zdobyć szczyt. Sprzyjało nam również szczęście oraz dobre prowadzenie Roberta Rozmusa, prezesa stowarzyszenia Annapurna, zdobywcy Korony Ziemi i wielu innych górskich szczytów oraz organizatora niezliczonych wypraw w różne części świata.

 

wiosenne5_2012.jpg

Relacya z exkursji po Karpatach w ziemi Sanockiej (27.04 - 05.05 2012)


By mroki niepamięci i upływ czasu nie zaćmił tego, co działo się  na przejściu wiosennym XXXI KPG, podjąłem się spisania relacji z tej wiekopomnej wyprawy. Wykorzystywałem każdą chwilę w czasie naszej bieszczadzkiej eskapady, by chwytać za pióro i notować na bieżąco bieg wypadków. A było, co notować, gdyż była ona owocna w tak  przeróżne wypadki i doznania, że ich nie upamiętnienie byłoby wielką stratą dla dziejów turystyki w Karpatach.

 

 

01Zazwyczaj, jako cel kolejnych podróży staram się wybierać miejsca, w których jak dotąd nie byłem. Wyjątek do tej pory zrobiłem tylko dla Meksyku, no i teraz - powrót w Apolobambę. Gdy człowiek wraca w miejsca, które już wcześniej odwiedził i ma związane z nimi wspomnienia, to oczekuje, że te wspomnienia tam odnajdzie. Zazwyczaj odnajduje rozczarowanie, bo miejsce okazuje się nie być już tak wspaniałe, bo już nie ma tam tych samych ludzi, których spotkał ostatnio, bo jest inaczej. Jak dotąd miałem szczęście do powrotów - w Meksyku było inaczej, ale nie gorzej...