druhnab1Znana też niektórym jako Druhna B.

Przygodę z SKG zaczęłam dość późno, bo dopiero na V roku studiów, choć po górach chodziłam w zasadzie od dzieciństwa. Na kurs przewodników (XXIX) poszłam głównie dlatego, że zorientowałam się zaraz studia się skończą, a ja zgnuśnieję w podręcznikach, a później w pracy i nic już ciekawego się w moim życiu nie wydarzy :).

No i się wydarzyło. Kurs był dla mnie jedną z największych życiowych przygód, która co najlepsze, jeszcze się nie skończyła. W tym roku planuję udać się na przejście letnie, na które wcześniej nie mogłam pojechać.

W wyjazdach górskich najbardziej lubię:

  • wspólne wieczory przy jedzeniu po długim męczącym dniu chodzenia
  • poranną mgłę w dolinach, gdy w wyższych partiach jest bezchmurne niebo
  • ogniska
  • wchodzić wieczorem do śpiwora puchowego gdy wszystko inne jest mokre i zimne
  • „oczyszczającą poniewierkę” ( to głównie na wyjazdach kursowych) – w trakcie której zapomina się o wszystkich problemach dnia powszedniego a najważniejszą sprawą staje się to aby mieć co jeść, gdzie spać i żeby było ciepło


Nie lubię z natomiast:

  • pasztetu
  • myć menażki wieczorem
  • dymu z ogniska, który zawsze leci tam gdzie się przesiadasz
  • marudzenia :)


Poza górami bardzo lubię jeździć na rowerze, grać w badmintona i pływać, jak również
rysować i robić zdjęcia. Obecnie (2011) studiuję na VI roku wydziału lekarskiego WUM
W przyszłości chciałabym być pediatrą.