Studiowałem prawo, pracuję w zawodzie. Po górach chodziłem zanim  trafiłem do SKG, ale do Klubu namówiła mnie koleżanka prowadząc nieustanną propagandę kursową. Po górach na dobre zacząłem chodzić dopiero na studiach, a kurs zdynamizował te poczynania. Pierwszy prawdziwy wyjazd w góry to Tatry po maturze.

Lubię wracać do Podwilka, Beskidu Niskiego i w  Tatry, szczególnią sympatią darzę także Tienszan i Sajany. To, co mnie pociąga generalnie w górach to fakt, że można się w nich złoić w ładnych okolicznościach przyrody. I jakoś tak zawsze wychodzi, że w górach zawsze dogaduję się z ludźmi. Do tego dochodzą walory kulturowe- zabytki, miejscowi ludzie- uwielbiam taki mix.W górach lubię też takie chwile, gdy się jest zdanym tylko na siebie. , co w warunkach polskich jest niestety trudnoosiągalne. Nieść swój cały świat na plecach, odnaleźć się w tej innej czasoprzestrzeni i wniknąć w nią. Już na Ukrainie można coś takiego znaleźć. Nie lubię tych gór, gdzie jest wielu turystów.