Studencki Klub Górski Daj się porwać pasji!
  • Home
  • Aktualności
    • Rajd Jesienny 2026 - Karkonosze
  • Kurs Przewodników Górskich
    • Przebieg szkolenia
    • Harmonogram zajęć
    • Manewry Nizinne
    • Najczęstsze pytania
    • Władze kursu
    • Dokumenty kursowe
    • Upoważnienie
  • Baza Namiotowa
    • Bieżący sezon
    • Galeria
    • Dawne dzieje
    • Co dookoła
    • 1.5% dla Bazy
  • Kontakt

O Klubie

  • Kontakt
  • Nasza działalność
  • Kalendarz
  • Chcę działać
  • Członkostwo w SKG, składki
  • Władze
  • Składki
  • Przewodnicy SKG
  • Historia
  • Statut
  • Biuletyn SKG
  • Relacje z wydarzeń
  • Infolista
  • Zniżki
  • Nasi Partnerzy
  • Galerie
  • Archiwum
  • Wszystkie artykuły
  • Relacje - wszystkie
  • PTTK
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start
  3. Relacje z wydarzeń

Na Kursie przewodnickim fajnie jest

Ognisko Zdanie to powtarzałem każdemu, kto chciał słuchać, przez cały poprzedni rok akademicki. Niektórzy, jak na przykład moja dziewczyna, mieli tego już po dziurki w nosie, ale co ja poradzę, że tak mi się podobało. Właśnie dlatego postanowiłem napisać ten tekst i przekazać innym, dlaczego pierwsze zdanie jest prawdziwe. Więc uwaga! Będę teraz trochę przynudzał, bo przez ten rok dużo się wydarzyło, oj dużo...

Czytaj więcej: Na Kursie przewodnickim fajnie jest

Karkonosze - szlakiem przyjaźni z panelem w tle

p1080529Piątkowy wieczór, środek ferii zimowych, mimo to na dworcu wschodnim relatywnie spokojnie. Dopiero w pociągu widać większe zagęszczenie, ale wszystko wskazuje na to, że głównie za sprawą nowej jakości, jaką oferuje spółka PKP Intersyfy w dopiero co przejętych pośpiechach- w „Karkonoszach" zmniejszono bowiem liczbę wagonów drugiej klasy z sześciu do czterech. Mimo to elegancko wcisnęliśmy się do przedziału. A to ważne- Karkonosze nie są bowiem najbliżej położonymi stolicy górami, a pociągi nie chcą się jakoś zbytnio rozpędzać- dość wspomnieć, że 124 kilometrowy odcinek z Wrocławia do Jeleniej Góry do ponad trzyipółgodzinna tułaczka z tak urokliwymi miejscami za oknem jak Wałbrzych. Wskutek takiej konfiguracji na każdą godzinę spędzoną w górach trzeba przeznaczyć statystycznie 52 minuty na dojazd w nie. No ale raz do rok można sobie chyba pozwolić na odrobinę szaleństwa.

Czytaj więcej: Karkonosze - szlakiem przyjaźni z panelem w tle

"Gdzie ta zima?"- Beskid Żywiecki 2008

p1040244Generalnie zimy w tym roku nie było. Grupka zdesperowanych studentów postanowiła ją jednak odszukać. Za teren eksploracji wybrano Worek Raczański. Spotkaliśmy się w piątek przed północą na Dworcu Centralnym. Niestety na pomysł, żeby pojechać TLK wpadło więcej osób...dużo więcej. Tak więc zaczęło się od radosnego oświadczenia Pawła, że miejscówek brak.

 

Czytaj więcej: "Gdzie ta zima?"- Beskid Żywiecki 2008

Żegnaj zimo 2008 - Jeseniky

p1040485Masyw Jesioników rozciąga się między Masywem Śnieżnika i Rychlebskimi Górami od północy, Zlatohorską Vrchowiną na północny wschód oraz pogórzami na zachodzie i południowym wschodzie. Pomysł odwiedzenia tego rejonu zrodził się w bardzo nietypowy sposób. Pewnego dnia siedziałem patrząc się w hipsometryczną mapę Polski jak cielę w malowane wrota i nagle zauważyłem, że w Sudetach jest jeszcze jedna plamka, której odcień czerwieni był taki sam jak Karkonoszy. Cóż jeszcze mogło tak śmiało konkurować ze Śnieżką? Nie powiem że nie zburzyło to mojej dotychczasowej wizji świata. Kierowany dziwnym przeczuciem, z niedowierzaniem zbliżałem się więc do mapy aż wreszcie znalazłem się na tyle blisko, że mogłem odczytać napis opasający ową potwornie krwawoczerwoną plamę. Jesionki. Pomyślałem, że czymkolwiek by to nie było, warto zaszczycić tą okolicę swoją skromną osobą.

Czytaj więcej: Żegnaj zimo 2008 - Jeseniky

Turcja- 300 dni słońca?

img_2807.jpg Mija kolejna noc w podróży. Luksusowy autokar cichutko mknie po gładziutkim asfalcie, silnik monotonnie buczy usypiająco, jednak powoli się przebudzam. Jeszcze chwilkę walczę sam ze sobą by przespać parę minut ale nie daje rady. Otwieram oko, najpierw jedno, drugie już znacznie chętniej: widzę błękitną toń morza i fantastyczne góry, zielone, obfite w potoki, skaliste, po prostu piękne. Już bym wysiadł gdyby nie pozostali towarzysze podróży, nasz ogólny cel- Gruzja oraz nieprzebłagany „capitan of the bus", który nie chciał wypuścić nawet konającego z przepełnionego pęcherza Macieja. No nic, pomyślałem, ale jeszcze kiedyś tu wrócę.

Czytaj więcej: Turcja- 300 dni słońca?

Strona 21 z 30

  • 16
  • 17
  • 18
  • 19
  • 20
  • 21
  • 22
  • 23
  • 24
  • 25
© 2026 Studencki Klub Górski.