Studencki Klub Górski Daj się porwać pasji!
  • Home
  • Aktualności
    • Rajd Jesienny 2026 - Karkonosze
  • Kurs Przewodników Górskich
    • Przebieg szkolenia
    • Harmonogram zajęć
    • Manewry Nizinne
    • Najczęstsze pytania
    • Władze kursu
    • Dokumenty kursowe
    • Upoważnienie
  • Baza Namiotowa
    • Bieżący sezon
    • Galeria
    • Dawne dzieje
    • Co dookoła
    • 1.5% dla Bazy
  • Kontakt

O Klubie

  • Kontakt
  • Nasza działalność
  • Kalendarz
  • Chcę działać
  • Członkostwo w SKG, składki
  • Władze
  • Składki
  • Przewodnicy SKG
  • Historia
  • Statut
  • Biuletyn SKG
  • Relacje z wydarzeń
  • Infolista
  • Zniżki
  • Nasi Partnerzy
  • Galerie
  • Archiwum
  • Wszystkie artykuły
  • Relacje - wszystkie
  • PTTK
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start
  3. Relacje z wydarzeń

Howerla - ukraińska piramida

Howerla (2058 m n.p.m.) to najwyższy szczyt Czarnohory, pasma górskiego leżącego w Karpatach Wschodnich. Przez stulecia stanowiło ono naturalną granicę pomiędzy Rzeczpospolitą a Królestwem Węgierskim. Dziś nie trzeba reklamować tego miejsca, ponieważ polskich turystów nie brakuje na czarnohorskim szlaku. Również ja dałam się oczarować tymi górami, które pokazały mi się w pełnej krasie. Trafiłam na pogodę wymarzoną do wędrówki. Chłonęłam widoki starając się jak najwięcej zachować w pamięci. Choć często wracam myślami w tamte strony, to jedna rzecz tak naprawdę wryła mi się mocno w pamięć. Cień Howerli! Niby nic wielkiego a jednak patrzyłam na to jak na niebanalne zjawisko. Było w tym coś urzekającego a zarazem tak oczywistego. W końcu to tylko cień.

Czytaj więcej: Howerla - ukraińska piramida

Sylwester - Czarnohora 2001/2002

Jak co roku zbliżał się sylwester. Postanowiliśmy spędzić go oryginalnie, nie na sali balowej, nie na zwykłej imprezie, ale tak jak na członków klubu górskiego przystało w górach. Nie chcieliśmy jednak jechać znowu w Beskidy, w Tatry czy na Słowację, gdzie byliśmy rok temu. To musiało być coś egzotyczniejszego. Patrząc w atlas, przeglądając różne mapy, nasze oczy zwróciły się ku Ukrainie i najwyższemu szczytowi w Czarnohorze a mianowicie Howerli (2062 m npm.). "Może by spróbować zdobyć Howerlę zimą?", zastanawialiśmy się wspólnie. Nikt z nas tam nie był o tej porze roku, więc miała to być podróż w nieznane. Na początku grono uczestników było całkiem spore, ale jak to zwykle bywa do dnia wyjazdu dotrwała tylko najodważniejsza piątka klubowiczów:

Rafał (Fazi), Gosia, Paweł (Książę), Marcin (Szymer) i Ania. Reszta przestraszyła się srogiej zimy i spartańskich warunków, jakie nas czekały.

Czytaj więcej: Sylwester - Czarnohora 2001/2002

Rajd po Beskidzie Wyspowym 12 - 14 X 2001

fot. Paweł Kucharski Około godziny 22 pod informacją na Dworcu Wschodnim w Warszawie zaczynają pojawiać się pierwsi chętni. Z czasem tłum narasta, a wszyscy kierują swoje myśli ku południu Polski i tamtejszym górom. Ja celuję w Beskid Wyspowy, teren rozciągający się powyżej pasma Gorców, pomiędzy miejscowościami Limanowa, Mszana Dolna, Jordanów. Grupa ponad 15 osób, w tym dwóch rowerzystów, zajmuje przedziały pociągu, a usadowiwszy się "wygodnie" zasypia w otoczeniu garnków i rowerów, przybierając pozycje płodowe i im podobne. Wyruszamy o 22:55, zaś w Chabówce jesteśmy o 7:20, po już tradycyjnym opóźnieniu PKP. Dzielimy się na dwa zespoły.

Czytaj więcej: Rajd po Beskidzie Wyspowym 12 - 14 X 2001

Klubowe wspominki (Kurs I 1981/1982)

Bardzo dziękuję za zaproszenie do wspomnień klubowych. Z pewnością anegdot i historyjek dotyczących „tamtych czasów" jest wiele. Najodpowiedniejszą chyba metodą do ich zdobycia wydaje mi się stworzenie odpowiedniej atmosfery. Wieczór, ognisko, piwo... Ewentualnie - ciepła izba, świece, piwo... W ostateczności - piwo. No i oczywiście - odpowiedni ludzie. Jeżeli udałoby się zapewnić przy takiej atmosferze obecność np. Rafała Kontowskiego i Grzegorza Gigola, nastawiony na długie nagrywanie dyktafon zapewniłby materiał na kilka wydań wspomnieniowych Biuletynów. Z braku laku postaram się jednak coś przypomnieć. Będzie to opowieść o przełamywaniu barier w słusznej sprawie i dla dobra innych.

 

Czytaj więcej: Klubowe wspominki (Kurs I 1981/1982)

Bajka - Wspomnienia z 17. KPG (1997/1998)

Dawno, dawno temu (że najstarsi ludzie nie pamiętają) wyruszyła z grodu Warsa wyprawa w dalekie, nieznane strony. Bractwo "kociołka i raków", które przygotowywało ową ekspedycję, chciało mianowicie poddać próbie ognia i wody młodzieńców pragnących powiększyć jego grono. Za cel podróży obrano niedostępne góry Gorgany (nazwane zapewne tak od Gorgon), leżące w krainie zamieszkanej przez lud nie znający naszej mowy.

Czytaj więcej: Bajka - Wspomnienia z 17. KPG (1997/1998)

Strona 14 z 30

  • 9
  • 10
  • 11
  • 12
  • 13
  • 14
  • 15
  • 16
  • 17
  • 18
© 2026 Studencki Klub Górski.